Friday, June 22, 2018
Podróże

City break w Grecji. Czy warto lecieć do Aten zimą?

Uwielbiam Grecję – kuchnię, krajobrazy, ludzi. Do niedawna widziałam tylko ‘wyspiarskie’ oblicze tego kraju. Kiedy więc prawie rok temu znalazłam tanie loty do Aten, kupiłam je bez większego zastanowienia.

Warto, czy nie warto?

Zdziwiłam się trochę później, kiedy zaczęłam czytać o tym mieście. Przeważały komentarze mówiące o tym, że poza Akropolem niewiele jest do zobaczenia w Atenach (sic! Ateny to przecież jakby nie było kolebka cywilizacji). Nie brakowało też informacji o tym, jak bardzo jest niebezpiecznie w tym mieście. Ale jak to ja, zwykle wierzę tylko w to, co widzę, dlatego też nie zraziłam się za bardzo. Byłam pewna, że zobaczę piękne miasto z wieloma zabytkami, posmakuję pity, muśnie mnie słońce i po prostu spędzę miło czas. Nie zawiodłam się!

Zobaczcie, namiastkę tego, co udało mi się zwiedzić w Atenach 🙂

Akropol

 

Kot pilnujący Akropolu

Panorama Aten widziana z Akropolu

Panorama miasta widziana z sąsiedniego wzgórza Mouseion

Odeon Heroda Attyka na południowym zboczu Akropolu

Świątynia Hefajstosa na greckiej agorze

Świątynia Zeusa Olimpijskiego

Stadion Panatenejski

Udało mi się trafić na zmianę warty pod Parlamentem na placu Syntagma. To była bardzo… wesoła część zwiedzania… Panowie ubrani w białe rajtuzy i urocze buty z pomponami wymachiwali nogami lepiej niż baletnice 🙂 To coś, co na pewno warto zobaczyć w Atenach 🙂

   

Na uwagę zasługuje Plaka – historyczna dzielnica Aten, położona u podnóża Akropolu. Znajdują się tam kamienice z XVIII w., sklepiki, tawerny, a także muzea i kilka zabytków. To miejsce ma swój klimat.

Kilka razy pospacerowałam sobie również po dzielnicy Monastriaki. Jest tam pełno restauracji, straganów z owocami i klimatycznych uliczek. Jest też duży pchli targ oraz stacja metra.

Koniecznie skorzystajcie z metra.  Na głównych jego stacjach znajdują się mini galerie, repliki antycznych rzeźb, czy np. zdjęcia z prac budowlanych, podczas których odnaleziono kilka ton glinianych naczyń z okresu antycznego. 🙂

Jednego popołudnia wybrałam się do portu Pireus. Z centrum Aten jedzie się do niego metrem – podróż trwa ok. pół godziny.  Z Pireusu odpływają statki na większość greckich wysp, m.in. na Santorini (moje marzenie!).  Można też tam jechać na cały dzień i przejść się po zatoczkach.

Być w Grecji, a nie być na plaży? To mi się nie mieściło w głowie. Jeden z tramwajów  jedzie wzdłuż całego wybrzeża. Trasę możecie znaleźć tutaj.  Dojechałam prawie do przystanku końcowego i spacerowałam sobie plażą w stronę centrum. Było słonecznie i przyjemnie 🙂 Dłuższą chwilę posiedziałam sobie przy plaży w okolicach Glyfady.

Czy było warto lecieć do Aten? To chyba pytanie retoryczne.

Byłam po prostu zachwycona! Było pięknie, smacznie i … ciepło! 🙂 Chętnie wrócę tutaj przy najbliższej okazji.

Uwaga! Zdecydowanie odradzam kawiarnię Lulu’s Bakery & Deli. Naciągają tutaj turystów jak się tylko da. I z tego co czytałam na tripadvisor, wyrolowali nie tylko mnie.

Proponowane wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj