Friday, September 21, 2018
Dieta

6 największych pułapek dietetycznych

Jesz to, co uważane jest za zdrowe, ale Twoje samopoczucie, zdrowie i waga zdają się tego nie odczuwać? Być może padasz ofiarą jednej z wielu pułapek dietetycznych. Sprawdź, jak można się oszukać, pozornie jedząc zdrowo i fit.

Dieta MŻ

Dieta MŻ, czyli „mniej żreć”, sama w sobie zwykle zła nie jest 😉 tzn. jest akceptowalna, jeśli dzienny deficyt kaloryczny wynosi maks. 400 kcal. Duży problem pojawia się, kiedy ten deficyt jest większy. Przede wszystkim negatywnie wpływa to na nasz metabolizm. W efekcie zamiast chudnąć i tracić tkankę tłuszczową, zaczyna się ona bardziej odkładać, bo wygłodzony organizm przechodzi w stan „oszczędzania” na jeszcze gorsze czasy, których się obawia. Zbyt duży deficyt kaloryczny prowadzi także do utraty tkanki mięśniowej, rozregulowania hormonów, wzrostu ilości cukru we krwi, zatrzymywania wody w organizmie, problemów trawiennych, słabszej odporności i … wkurwa. Bo głodny Polak, to zły Polak. A głodna Polka, to … – sami wiecie najlepiej. Zbyt dobra w liczeniu kalorii nigdy nie byłam, dlatego ja akurat wolałam skorzystać z gotowca, czyli zamawiam jadłospisy z BeDiet.

Ciemne pieczywo

To, że ciemne pieczywo jest zdrowsze od białego wie chyba każdy. Niestety nie każdy jest świadomy, że ciemne pieczywo jest jednocześnie jednym z najczęściej „oszukanych” produktów na rynku. Dobry ciemny chleb zawdzięcza swój kolor mące, z jakiej jest zrobiony, a w jego składzie powinny być jeszcze tylko zakwas, woda i sól. Takie pieczywo jest ciężkie i wilgotne, nie kruszy się podczas krojenia. Niestety na rynku sporo jest produktów, które tylko udają zdrowe – chleb bywa przyciemniamy karmelem, dodawany też może być do niego syrop glukozowo-fruktozowy czy chociażby skrobia kukurydziana. Bez czytania etykiet się nie obejdzie.

Owoce

Owoce są bez wątpienia zdrowe – stanowią bogate źródło  witamin, minerałów, wody i błonnika pokarmowego. Jednak nawet one jedzone w nadmiarze mają negatywny wpływ na organizm i mogą być przyczyną otyłości. Owoce zawierają bowiem duże ilości cukrów prostych. Dorosłym zaleca się jedzenie ok. 300 g. owoców dziennie. Taka ilość powinna być rozłożona na 2-3 porcje. Jednymi z najbardziej kalorycznych owoców są banany, winogrona i daktyle (czyli dokładnie te owoce, które lubię najbardziej! L). Z kolei stosunkowo mało kaloryczne są śliwki, maliny, arbuz, grejpfrut i pomarańcza.


Produkty light

Produkty light z założenia są mniej kaloryczne, „odchudzone”. Trzeba mieć tu jednak na uwadze trzy rzeczy. Po pierwsze, taka żywność nie należy do najbardziej odżywczej i bardzo szybko po jej zjedzeniu znowu odczuwamy głód. Po drugie, usunięcie z produktu jednego składnika (np. tłuszczu) powoduje, że trzeba użyć więcej innego (np. cukru), żeby smak i konsystencja były podobne do wersji oryginalnej. Po trzecie, sami możemy wpaść w swoją pułapkę. Jedząc produkty light wydaje nam się, że możemy zjeść więcej, bo przecież produkt jest niskokaloryczny, w konsekwencji czego po prostu jemy za dużo.  Powiem szczerze, że nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam produkt light i dobrze mi z tym J

Sałatki

Oszukać się można też na sałatkach, a przede wszystkim na sosach, które do sałatek są dodawane. Warzywa same w sobie są super wyborem – stanowią bogate źródło witam, minerałów i błonnika, mają też niską wartość kaloryczną. Jednak ich zalety bywają przykryte – dosłownie i w przenośni – majonezem, który jest po prostu bombą kaloryczną. Majonez najlepiej jest zastąpić jogurtem naturalnym.

Ryba

Ryby są zdrowe i jak najbardziej wskazane w prowadzeniu zdrowej, zrównoważonej diety. Niestety i one stracą swoje prozdrowotne i fit właściwości, jeśli przygotowane zostaną w panierce z bułki tartej i smażone będą na głębokim tłuszczu. O wiele lepszym wyborem będzie upieczenie ryby w piekarniku.

Pułapek dietetycznych jest o wiele więcej. Tutaj możecie przeczytać jeszcze o trzech produktach FIT, które wcale nie są takie zdrowe.

Na jakie jeszcze produkty warto zwrócić uwagę?

Proponowane wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj