Thursday, September 20, 2018
Książki

„Małe życie”, a wielkie emocje

Niewiele jest powieści, których nie kończę czytać. Tymczasem przy książce Yanagihary w pewnym momencie mocno zastanawiałam się, czy chcę, a raczej czy powinnam czytać ją dalej. I to bynajmniej nie z powodu rozczarowania, a ogromu emocji, które we mnie wywołała.

Zaczyna się z dość banalnie – poznajemy czterech przyjaciół mieszkających w Nowym Jorku, którzy kończą studia, wchodzą w dorosłość i próbują realizować swoje marzenia. I tak trochę banalnie, trochę abstrakcyjnie – zwłaszcza porównując z polskimi realiami, jest przez pierwsze 100-150 stron. Potem główna uwaga zaczyna być skierowana na jednego bohatera – dobrego, wybitnie inteligentnego i jeszcze bardziej tajemniczego i schorowanego Jude’a.  Jego historię poznajemy powoli, urywkami, bez trzymania się chronologii.  I poznajemy ją przez dalsze 40 lat życia bohaterów, i kolejne 700 stron książki. Choć to może wydawać się dużo, dużo za dużo, to wcale tak nie jest. Tej historii, tych emocji chyba nie dałoby się opowiedzieć krócej.

„Małe życie” to powieść o miłości w różnych wymiarach – miłości przyjacielskiej, rodzicielskiej, partnerskiej, o dobru, radości, zaufaniu, ale też o złu, cierpieniu, samotności, strachu, niesprawiedliwości. To też książka o sensie życia, o poczuciu własnej wartości, radzeniu sobie z traumami i bólem – psychicznym i fizycznym. To też lektura o tym, jak często postrzegamy siebie zupełnie inaczej, niż widzą nas inni.

Książka Yanagihary jest momentami przytłaczająca i wstrząsająca. Zmusza do zatrzymania się, do docenienia tego, co mieliśmy i mamy. To chyba pierwsza powieść przy której się popłakałam i którą czasem musiałam odkładać na bok, bo nie byłam w stanie udźwignąć emocji, które się na mnie przelewały. „Małe życie” to świetna książka, której na pewno nie przeczytam ponownie – ale tylko dlatego, że nie chcę tego wszystkiego przeżywać od nowa. Jeśli natomiast jesteś gotowy na silne emocje, ta książka zdecydowanie jest dla Ciebie.

Proponowane wpisy

2 komentarze

  • Reply
    Agata
    5 grudnia 2017 at 10:53

    Nie mogę się doczekać przeczytania tej książki. Mam tą książkę na liście do przeczytania od kilku tygodni ale po takim wpisie musze zacząć jak najszybciej ją czytać. …

    • Reply
      Kasia
      5 grudnia 2017 at 14:51

      🙂 Jeśli lubisz silne emocje, „Małe życie” na pewno Ci się spodoba 🙂

    Skomentuj