Friday, September 21, 2018
Dieta Podróże

3 dni w Rzymie – gdzie zjeść smacznie i niedrogo?

Nie raz przekonałam się na własnej skórze, że wybieranie knajp na chybił trafił w turystycznych miejscach rzadko kiedy kończy się dobrze. Teraz wybieram głownie miejsca rekomendowane przez znajomych albo polecane na TripAdvisor. W Rzymie tak właśnie trafiłam na kilka świetnych lokali z pysznym i niedrogim jedzeniem.  Jeśli zatem wybieracie się do stolicy Włoch, wpadnijcie do tych miejsc koniecznie. Podzieliłam je według lokalizacji, bo tak według mnie najłatwiej będzie Wam do nich dotrzeć odwiedzając typowe ‘must visit’ Wiecznego Miasta.

Zatybrze

Kiedy szukałam informacji o zwiedzaniu Rzymu, trafiłam na relację jednej z blogerek, która pisała, że podczas swojego krótkiego pobytu w Wiecznym Mieście codziennie wracała na kolacje na Zatybrze. Brzmiało to dla mnie absurdalnie, no bo jaki jest sens jeżdżenia na posiłek w to samo miejsce, kiedy zwiedza się np. zupełnie inną część miasta? Szybko jednak zmieniłam zdanie, kiedy sama tam dotarłam. Trastevere to wymarzone miejsce na pyszny i niedrogi posiłek w klimatycznej, włoskiej knajpce. Szczególnie polecam Wam 3 miejsca:

RISTORANTE SETTE OCHE IN ALTALENA – Via dei Salumi 36

Przyznam się bez bicia – trafiłam tutaj przypadkiem.  Jak zwykle zapomniałam o włoskiej sjeście i kiedy dotarłam na Zatybrze do knajpki poleconej przez koleżankę (Da Enzo), okazało się, że jest zamknięta – tak jak i większość lokali w okolicy. Na szczęście przemiły Pan z obsługi (Polak z Zakopanego, od lat mieszkający we Włoszech) polecił nam pobliską RISTORANTE SETTE OCHE, która sjesty nie uznaje 🙂 Wybór potraw jest tam ogromny, a ceny przystępne (pizza od bodajże 7,50 euro, makarony od 8 euro). Fajną opcją jest możliwość zamówienia pizzy dla dwojga w trzech różnych smakach (za 14,50 euro). Uroku dodaje klimatyczny wystrój lokalu i włoska muzyka . Było pysznie i przemiło.

BAR LILO – Via dei Genovesi, 39

Smaczne lody, tiramisu i prosecco. A do tego wszystko w bardzo przystępnej cenie. Wystrój lokalu może nie zachwyca, ale odniosłam wrażenie, że przychodzi tam sporo lokalsów. Po 18.00 kawiarnia przechodzi metamorfozę – zmienia się „wystawka” – znikają z niej desery, a pojawiają się bardziej kolacyjne dania 🙂

  

DA ENZO – Via Dei Vascellari 29

W tym lokalu nie dane mi było zjeść. Pierwszego dnia trafiłam akurat na sjestę, a drugiego na dość długą  kolejkę przed wejściem (dodam tylko, że tamtego wieczoru kolejkę na Zatybrzu widziałam tylko do tego lokalu, co nieśmiało może sugerować, że jest tam pysznie). Co najlepsze, restauracja ta jest delikatnie mówiąc niepozorna – niewielka, w środku wytapetowana . Jak już wspominałam wyżej, pracuje w niej przemiły Polak z Zakopanego 🙂

Koloseum

STEFINO, GELATO BIOLOGICO – Viale Aventino, 30

Pyszne, naturalne lody dostępne w różnych niesztampowym smakach, jak np. zielona herbata 🙂 Idealne dla wegan i osób na diecie bezglutenowej. Lokal jest malutki, tak więc najlepiej zamówić lody na wynos.

  

IL BRIGANTINO – via di S. Martino Ai Monti, 50

Świetny lokal, zlokalizowany trochę poza centrum turystycznym, ok. 1 km o Koloseum. Bardzo dobre jedzenie w mega niskich cenach (np. ogromna Focaccia za 3 euro), super obsługa. 🙂 Warto tu zajrzeć, zwłaszcza będąc w okolicznej Bazylice Santa Maria Maggiore. Ps. nie polecam wina della casa, mega kwaśne, totalnie nie mój smak 🙂

Piazza Navona i Panteon

DELLA PALMA – GELATO DI ROME – Via della Maddalena

Spacerując w okolicach Piazza Navona i Panteonu skusiłam się na lody 🙂 A tak naprawdę, to skusiła mnie reklama, mówiąca o ich 150 smakach. I rzeczywiście, wybór smaków był ogromny, a te, które wybrałam, były pyszne. Wystrój lokalu także i tutaj nie powala na kolana, przypomina trochę tandetny amerykański bar, no ale nie można mieć wszystkiego 🙂

Schody Hiszpańskie

OSTERIA DELLA VITE – Via della Vite 96-97

Pyszna pasta della casa, na długo nie zapomnę tego smaku. Każdy gość na powitanie dostaje też kieliszek prosecco. A do tego bardzo miła obsługa 🙂

Watykan

Przy głównej ulicy, która odchodzi od Placu Św. Piotra (via del Conciliazione) sporo jest restauracji, do których mniej lub bardziej nachalnie zapraszani są turyści. Warto jednak przejść kilka kroków dalej i wybrać jedną z knajpek np. przy via Borgo Pio. Ceny w tej okolicy są trochę wyższe niż na Zatybrzu, ale po zwiedzaniu Muzeów Watykańskich i Bazyliki św. Piotra posiłek jest wysoce pożądany 🙂

RIONE XIV

Ten lokal podpowiedział mi TripAdvisor i po raz kolejny  nie zawiodłam się 🙂 Znowu było smacznie, przyjemnie, włosko i akceptowalnie, jeśli chodzi o cenę. Na pierwszy ogień poszła bruschetta, potem pizza (co za zaskoczenie) i pasta (znowu zaskoczenie), a na deser niespodzianka – ciasteczka della casa.

  

  

Cóż mogę powiedzieć – z Rzymu głodna nie wróciłam i jestem pewna, że Wy też z głodu tam nie umrzecie 🙂 Knajpek jest mnóstwo – i mniejszych i większych, tańszych i droższych – każdy znajdzie coś dla siebie. A jedzenie jest po prostu pyszne, choć w każdym lokalu smakuje nieco inaczej. Nie zjadłam dwa razy podobnej pizzy czy makaronu – mam wrażenie, że każda restauracja ma swoją tajną recepturę. W każdym razie z czystym sumieniem polecam Wam wszystkie wyżej wymienione miejsca.

Aaa, i jeszcze jedno. Włoskie śniadania -trochę niewygodny temat 😉 Włosi na śniadanie jedzą mega słodkie drożdżówki i piją espresso – zestaw totalnie mi nieodpowiadający. Bądźcie przygotowani  na to, że w Waszym hotelu właśnie taki zestaw dostaniecie. I najlepiej znajdźcie w okolicy lokal serwujący rano panini 😉

Proponowane wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj