Friday, April 20, 2018
Sport

Nauka pływania dla dorosłych. Wrażenia po dwóch miesiącach zajęć

Właśnie minęły dwa miesiące od kiedy zaczęłam chodzić na naukę pływania dla dorosłych. Od dawna było to moim marzeniem i w końcu udało mi się je zrealizować. Lekcje od razu mi się spodobały, o czym pisałam tutaj i tak jest cały czas. A co najlepsze, widzę efekty, które jeszcze bardziej mnie motywują. 🙂

Na początku mojej pływackiej kariery nie byłam w stanie przepłynąć nawet jednego basenu bez pomocy deski, a styl, którym się poruszałam, zdecydowanie był moim autorskim. To było trochę jak walka o przeżycie. Po przepłynięciu połowy dystansu, czułam się bardziej wyczerpana niż po Killerze Chodakowskiej. Na szczęście z każdymi zajęciami było już tylko lepiej 🙂

Świetnie pływa mi się na grzbiecie. Ostatnio zaczęłam też pływać żabką i ku mojemu zdziwieniu, idzie mi to całkiem nieźle.

Najważniejsze to nie zrażać się, bo nie wszystko od razu wychodzi. Po pierwszych próbach płynięcia żabką, jeszcze z makaronem, myślałam, że nigdy się tego stylu nie nauczę. Tymczasem na kolejnych zajęciach szło mi już nieco lepiej, a na trzecich pływałam już samodzielnie.

Na naukę pływania chodzę dwa razy w tygodniu, a od listopada jeszcze raz w tygodniu chodzę na basen we własnym zakresie. Mam nadzieję, że za kolejne dwa miesiące będę mogła Wam napisać, że pływam już jak Otylia Jędrzejczak i że szykuję się na olimpiadę 😉 Stay tuned!

Proponowane wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj