Friday, June 22, 2018
Książki Smart life

„Kiedy byłem dziełem sztuki”- najlepsza powieść, jaką ostatnio czytałam

Pamiętasz uczucie, kiedy już po przeczytaniu pierwszego zdania książki wiesz, że będzie ona niezwykła? To właśnie przydarzyło się mi, kiedy sięgnęłam po „Kiedy byłem dziełem sztuki”- pozycję, która trafiła do mnie zupełnie przypadkiem i którą spakowałam w podróż z jednego prozaicznego powodu – była wydaniem kieszonkowym.

„Kiedy byłem dziełem sztuki” to historia młodego człowieka, który zgodził się na pozbawienie go człowieczeństwa, aby zyskać akceptację w świecie, w którym liczy się przede wszystkim wygląd, szokowanie i pieniądze.

Powieść francuskiego autora Érica-Emmanuela Schmitta to z jednej strony powieść o kulcie piękna, potrzebie akceptacji, pogodni za popularnością i pieniędzmi oraz granicą człowieczeństwa, z drugiej natomiast pokazana jest w niej siła bezwarunkowej miłości.

Książka jest jednocześnie zabawna, wzruszająca, zaskakująca, czasem wręcz dziwaczna, a przy tym wszystkim mówi o tym, co w życiu jest najważniejsze.

Książka mnie zachwyciła od pierwszego zdania i każde kolejne wciągało mnie jeszcze bardziej. Teraz w kolejce do czytania czekają opowiadania  Schmitta – ciekawa jestem, czy też mnie oczarują.

Jeśli są jakieś książki, które Was zachwyciły, dajcie znać w komentarzach. 🙂

Proponowane wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj