Friday, June 22, 2018
Podróże

Subiektywny przewodnik po Pizie

Od dawna marzyłam o tym, aby zobaczyć Krzywą Wieżę w Pizie i w końcu udało się – to tutaj rozpoczęła się moja tegoroczna objazdówka po Włoszech. Przy okazji okazało się, że Piza ma też dużo więcej do zaoferowania, wbrew temu co można często wyczytać w Internecie. Strasznie spodobało mi się to miasto i jego klimat. Wrócę tu na pewno i mam nadzieję, że Was też zachęcę do wyjazdu  🙂

Co zobaczyć w Pizie?

Większość typowych atrakcji Pizy znajduje się na  Piazza dei Miracoli, zwanym też Piazza Duomo. Jest on uznawany za jeden z głównych ośrodków architektury średniowiecznej na świecie i od 1987 r. wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To właśnie tutaj skierowałam swoje pierwsze, jeszcze niezbyt żwawe kroki o 8 rano pierwszego dnia mojego włoskiego tripu. 😉 Na szczęście widok wynagrodził mi wczesną pobudkę.

Torre Pendente, czyli Krzywa Wieża naprawdę mnie zachwyciła – i okazała się jeszcze bardziej krzywa, niż to sobie wyobrażałam 🙂 Co ciekawe, Wieża zaczęła się odchylać już w trakcie budowy, ze względu na niestabilny, piaszczysty grunt. Prace nad nią wstrzymywano i wznawiano – budowa rozpoczęła się w XII wieku, a zakończyła dopiero w XIV. Krzywa Wieża cały czas się odchyla – około 1mm na rok.

Przez dłuższy czas nie mogłam od niej oderwać wzroku i obeszłam ją z każdej możliwej strony, zanim w końcu zrobiłam pierwsze zdjęcie.

O tej porze Piza była jeszcze dość mocno spowita mgłą, ale to tylko dodało uroku zabytkom.  Skorzystałam z możliwości wejścia na Wieżę (najlepiej wcześniej kupić bilet online, aby nie stać w kolejce do kasy. Bilet kosztuje 18 euro, a przy zakupie przez internet doliczana jest opłata manipulacyjna w wysokości 10 euro.). Ze szczytu Wieży rozpościera się widok na cały plac i można zrobić piękne zdjęcie katedrze, która wygląda na nich jakby było namalowana.

Obok Krzywej Wieży znajduje się właśnie okazała katedra (Duomo), a nieco dalej Battisero, czyli okrągły budynek Baptysterium.  Warto też wejść do cmentarza Camposanto, w którym znajdują się sarkofagi i kapliczki z freskami.  Do katedry można wejść mając bilet na Wieżę, do pozostałych trzeba wykupić oddzielną wejściówkę w cenie bodajże 7 euro. Plac Duomo otoczony jest ogromnym miejskim murem, który sam w sobie również jest ciekawą atrakcją.

Wokół placu, a tak naprawdę w całym mieście, mnóstwo jest malutkich, klimatycznych uliczek, którymi warto pospacerować. Nie sposób przejść obojętnie przy kolorowych budynkach z drewnianymi okiennicami. Najwięcej dzieje się w nich oczywiście po południu i wieczorami, kiedy lokalni mieszkańcy spotykają się na kolację i drinka. To jest dopiero klimat 🙂 Przyjemnie spaceruje się również w okolicach rzeki Arno. Znajduje się przy niej m.in. malutki, biały kościółek Santa Maria della Spina.

Gdzie zjeść?

W Pizie roi się od kawiarni i restauracji i nikt głodny z tego miasta raczej nie wyjedzie, a ja szczególnie mogę polecić Trattorię del Borgo, która znajduje się na rogu via delle Case Dipinte i via Mercanti, około 15 min spacerem od Krzywej Wieży. Miejsce to poleciła hostka z Airbnb – było smacznie, niedrogo i bardzo przyjemnie.

W Pizie spędziłam w sumie prawie półtora dnia (2 noce). To wystarczyło, żeby bez pośpiechu zobaczyć główne atrakcje i pospacerować po mniej turystycznych miejscach, chociaż wcale nie nudziłabym się, gdybym mogła zostać tam jeden czy dwa dni dłużej. Klimat tego miejsca jest po prostu niesamowity. Z przyjemnością wrócę tu za jakiś czas, tym bardziej, że Piza jest też świetnym miejscem wypadowym do dalszych podróży, o których napiszę w kolejnych postach. Stay tuned 😉

 

Proponowane wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj